Już za parę dni, za dni parę...

Czekałam tyle i wreszcie się doczekałam.Już niedługo ukaże się tak wyczekiwana  McDusia. Dziewiętnasty tom ukochanej serii, dziewiętnasty i prawdopodobnie nie ostatni... We wszelkich księgarniach będzie dostępna od 3 października, czyli już od środy. Ja zapewne pójdę do tego z najbardziej wygórowanymi cenami (czyt.Empik), kupię, porozmawiam i będę cieszyła się jak dziecko. Bo już jest!


A jak to zwykle bywa, premierom towarzyszą spotkania autorskie. Pani Musierowicz ma zaplanowane trzy. W Toruniu, Bydgoszczy i Łodzi. A co do tego ostatniego...
6 października, w Empiku pojawią się dwie niezwykłe autorki: Małgorzata Musierowicz (godz. 12.00) i Katarzyna Michalak (godz. 17.00).
Pierwsza zagości w Łodzi, żeby przedstawić swoją najnowszą książkę „McDusia”, czyli długo wyczekiwaną, kolejną część „Jeżycjady”. Michalak natomiast opowie o „Sklepiku z niespodzianką. Adela”. Autorka opowie o tym jak powstają jej książki, oraz o ich bohaterkach: uroczej właścicielce Sklepiku - Bogusi, pięknej i humorzastej tap madl – Konstancji, energicznej femme fatale – Adeli, zagubionej pani weterynarz – Lidce oraz dobrej duszy miasteczka – Stasi.
Wszystko w łódzkiej Manufakturze, wszystko dla fanów obu Autorek. Ja najprawdopodobniej będę. Spotkam się z miłym ludźmi i co najważniejsze: z ulubioną Autorką. A Wy? Ktoś z Was się wybiera? Może będziemy się chociaż przelotnie mogli spotkać?

Edith: niestety, wszelkie plany w łeb wzięło i wywiało. Nie będzie mnie w Łodzi, dlatego nie pozostaje mi nic innego jak jedynie wam życzyć miłego spotkania i tak jak Przepowiednia żałować, że nie mieszkam w Łodzi...:)

46 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Widzę, że Tobie do Bydgoszczy blisko...:) (też bym chciała się i tam pojawić, ale to już byłaby wyprawa na dwa dni co najmniej)

      Usuń
  2. Aaa, ja chcę! Niestety się nie uda, bo weekend mam już zaplanowany, a Łódź jest tak daleko, że rodzice samej na pewno mnie nie puszczą.. Pozostaje mi życzyć ci miłego spotkania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, Karolko:(
      Ja do Łodzi też mam daleko, bo coś około 250 km, jednak razem z Mamą postanowiłyśmy wyruszyć (Mama oczywiście też musiała jechać, bo bardzo lubi panią Musierowicz:))
      Dziękuję, jeśli uda się pojechać, to mam nadzieję, że będzie miłe (co ja gadam, na pewno będzie!)

      Usuń
  3. Nie wiem, czy dam radę być w łódzkiej Manufakturze, ale myślę o tym, by się wybrać, tylko na razie nic nie planuje, by nie zapeszyć :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja planować muszę, za daleko mam, by nie planować. Mam nadzieję, że i mi nic nie przeszkodzi i pojadę...:)

      Usuń
  4. Na spotkanie autorskie raczej się nie wybiorę, bo za daleko, ale książkę może przeczytam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książkę polecam (jeszcze nie czytałam, ale polecam;P), a na spotkanie, rzeczywiście daleko. Och, mógłby być Lublin, co?:)

      Usuń
  5. Być może wpadnę spotkać Katarzynę Michalak w Manufakturze. Blisko mam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja właśnie na panią Kasię raczej nie zostanę... Zobaczymy, czy na Musierowicz w ogóle przybędę...

      Usuń
  6. Czasami zaczynam żałować, że nie mieszkam w Łodzi xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też... Ale na szczęście, tylko czasami:)

      Usuń
  7. Też czekam na McDusię, bardzo czekam...

    OdpowiedzUsuń
  8. Chętnie bym się wybrała na oba spotkania autorskie, ale do Łodzi, Torunia czy Bydgoszczy trochę mi daleko...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Antyska, mi też, ale jak si okazuje chcieć to móc:) Co prawda, na wszystkich nie będę (najchętniej bym na wszystkie poleciała), ale na jednym? To bardzo realne:)

      Usuń
  9. Spotkania za daleko... Czemu nie Kraków?! ^^ Ale na książkę czekam z niecierpliwością i przeczytać muszę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo do Krakowa ja bym się nie dostała... Oj, wpadnij. Do pociągu i hop, jesteś w Łodzi...:)

      Usuń
    2. Jestem bankrutem, nie w tym życiu :D Czekam zatem na relację :) I trzymam kciuki, żeby pani Musierowicz jeszcze kiedyś do Krakowa wpadła ^^

      Usuń
    3. A ja tam się cieszę, że do Krakowa nie przyjeżdża, bo dzięki temu niektórzy krakowiacy muszą do Łodzi przybywać (egoista ze mnie...). A relacja (jak dotrę - co u mnie nigdy pewne nie jest) będzie.
      Czyli co, na spotkanie z Tobą trzeba się do Krakowa wybierać, bo Ty się nie ruszasz?;p A mnie na Targach nie będzie...:( No, może na tych warszawskich się pojawię...)

      Usuń
  10. chciałabym się wybrać, ale niestety nie będzie mi to dane...

    OdpowiedzUsuń
  11. Ojej, ale fajnie!
    Panią Musierowicz, jak i panią Michalak bardzo lubię i czytuję namiętnie. Bardzo chciałabym spotkać się zarówno z tymi pisarkami, jak i z Tobą, ale... do Łodzi mam kawał drogi. Nie dałabym rady przyjechać.
    W każdym razie, życzę Ci miłego i owocnego spotkania. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może innym razem uda nam się spotkać?:)
      Co do pisarek, to sama zaczytuję się jedynie w Musierowicz. Przyznaję, nie znam żadnej książki pani Michalak. I nawet nie wiem, czy dane będzie mi zostać na chociaż chwilkę jej spotkania. Zobaczymy:)
      I dziękuję:)

      Usuń
  12. Muszę być wyjątkiem, ale do książek Musierowicz nigdy mnie nie ciągnęło i na razie nic się nie zmienia w tej kwestii. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak widać, sama nie jesteś. No, ale przecież każdy ma własny gust, prawda?:)

      Usuń
  13. Marta_Kornelia nie jest wyjątkiem. Mnie również nigdy nie ciągnęło do Musierowicz i to już się chyba nie zmieni.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nigdy nie mów nigdy;) Chociaż w przypadku Musierowicz jest chyba tak jak z Chmielewską - albo się kocha, albo nienawidzi:)

      Usuń
  14. Lubię Musierowicz. Co niektóre postacie potrafiły mnie zirytować, ale niektóre bardzo polubiłam (taką Różę na przykład). Jestem ciekawa, jaka będzie "McDusia", bo już tak długo ją zapowiadają... :)

    Toruń, Bydgoszcz, Łódź... Za daleko! :( Łódź wspominam bardzo dobrze (Manufakturę szczególnie :)), ale pomimo wszystko, 300 km to nie byle co. Ale miłego życzę, ja za to pójdę posłuchać, jak Maciej Orłoś czyta na głos :). MBP Opole, uwielbiam Cię! :D

    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, żebyś wszystkie postacie lubiła;) Ja zazwyczaj mam zamiar udusić Grzegorza (Ignasia też, dopiero w "Sprężynie" troszkę mi przeszło) - strasznie działa mi na nerwy. A co będzie w McDusi... Nie mogę się już doczekać, kiedy książka trafi do moich rąk.

      U mnie też duża odległość (pociągi nie chodzą za fajnie, więc prawdopodobnie jeszcze się troszkę spóźnię), ale czego się nie robi dla takiego spotkania?:)

      Usuń
  15. Dla mnie wszędzie za daleko. Oh, niestety. Wyprawa Mery na pewno się uda.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No mam nadzieję, że się uda! Że do skutku w ogóle dojdzie! Co ja mówię, musi dojść!

      Usuń
    2. Musi, musi. Chciałabym się też tam znaleźć.

      Usuń
    3. Niestety, jednak się okazuje, że przez okropne połączenia nie dojdzie... Że jedynie do Warszawy w takim tempie dojadę... Żałuję strasznie...

      Usuń
    4. Aż tak źle z połączeniem ? Może spróbować inną drogą.? Chciałaś jechać samochodem czy pociągiem.?

      Usuń
  16. Szczęściara! ^^ Mam nadzieję, że opowiesz, jak było. A później zrecenzujesz książkę - przede mną jeszcze stos poprzednich. Jestem w trakcie zakładania bloga z recenzjami, więc myślę, że będzie on świetną motywacją do przeczytania całej Jeżycjady. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli dotrę - opowiem z pewnością. A jeśli z wrażenia jeszcze aparatu nie zapomnę, a mój telefon w dziwnych okolicznościach nie padnie lub nie wybuchnie to jeszcze zdjęcia opublikuję.
      I już się cieszę na Twojego bloga z recenzjami. Przeczytałam Twoje wpisy na tym "filmowym" i chociaż podobały mi się (ten z Bridget Jones;)) to zupełnie nie wiedziałam co mam napisać. Może przy książkach się trochę rozgadam?:)

      Usuń
    2. Dotrzyj, dotrzyj - będziemy mieć wiadomości z pierwszej ręki. :)
      Właśnie zamierzam wyłączyć komentowanie (na Polskym), więc nie będziesz musiała mieć wyrzutów sumienia. :)

      Usuń
  17. Ach czytałam Małgorzatę Musierowicz namiętnie jako nastolatka. Skończyłam chyba na Brulionie Bebe, ale chciałabym wrócić do tej lektury. Chyba mam dużo do nadrobienia, prawda?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trochę masz... Ale to się w tak ekspresowym tempie czyta, że się nie zauważa;)

      Usuń
  18. Bardzo bym chciała kupić najnowszą część "Jeżycjady", tyle że mam postanowienie niekupowania książek, więc chyba się wstrzymam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Elenko, takie postanowienia są niezbyt dobre... Mówię Ci. Sama mam półki zawalone, masy książek nieprzeczytanych, a gdy nie moge kupować nowych to czuję, że się duszę. Przez takie głupie postanowienie nie kupiłam Stuhra za 30 zł, nie kupiłam przecenionych pozycji z Uczty Wyobraźni i teraz będę płaciła horrendalne ceny płacząc po nocach. Za to "McDusię" kupię. I już:)

      Usuń
  19. Jejku, dlaczego ja mieszkam tak daleko. O Spotkaniu z Panią Musierowicz marzę od dawna. Pozostaje mi liczyć na to, że na Śląsk też zawita:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podobnież na razie szans nie ma... Bliżej mnie (Warszawa najlepiej) też niestety nie. A szkoda straszna.

      Usuń
  20. Tak blisko do premiery! *.* Już nie mogę się doczekać!
    Tak daleko do każdej z tych miejscowości :( Nie da rady dojechać :(
    Podpisuję się pod Julią, mam nadzieję, że kiedyś dane mi będzie zobaczyć MM na Śląsku.. To byłoby wspaniałe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie mogę się doczekać... Bo to już jutro.:) Tak się zastanawiam, czy przypadkiem nie odrobić wcześniej lekcji, bo przecież nie będę kontaktowała niedługo.

      Usuń