Pokaż, co czytasz...

"Sercem domu jest biblioteka" - Jan Parandowski

Serce mojego domu, a raczej mojego pokoju chciałabym Wam dzisiaj pokazać. Co prawda, jest ono malutkie, jednak bije jak wszystkie inne serca, w myśl słów pani Łochowskiej: "Nie trzeba wielkich mieć bibliotek, by przyjacielem książki zostać".

Tutaj największa część mojej biblioteczki i jednocześnie najstarsza. Ten wielki regał przy skosie (a raczej dwa regały) zajmują książki mojego dzieciństwa, wszelakie słowniki, płyty winylowe, klasyka polska i trochę książek rodziców.

Zbliżenie do jednej z półek tegoż regału - mojej ulubionej


Regał stojący tuż obok fotela (jeden z najważniejszych mebli tego pokoju) to książki bardzo bliskie mojemu sercu. Tutaj kiedyś stała klasyka angielska (teraz zastąpiona misz-maszem wydań kieszonkowych). Jednak inne półki zostały bez zmian.
Pierwsze zbliżenie - wspomniane pockety. King, Murakami, Zafon, Orwell... Wszystko.

 Dalej malutki zbiór książek podróżniczych z Cejrowskim na czele.

Ostatnia półka to co tygryski lubią najbardziej, czyli Jeżycjada. Potem mamy Montgomery (ta obłożona w kwiecisty papier to seria o Ani Shirley wydana w 1989 przez NK - też zaczytana na śmierć),  wybrakowanego Pana Samochodzika, Webster, trochę Siesickiej i Znaczy kapitan.

Kolejna część biblioteczki (tym razem stojąca koło biurka) to wielki i niesymetryczny regał, który planuję wymienić. W nim trzymam zazwyczaj wszelkiego rodzaju papiery i inne nieprzydatne rzeczy, jednak dwie półki na książki też wygospodarowałam. Pierwsza to mój skromny zbiór kryminałów (plus Opowieści z Narnii, które tylko tam pasują formatem) i druga, vip-owska. Tam mamy Marilyn Monroe, Audrey Hepburn, Adele jak również Przyborę, Twardowskiego, Pismo Święte...

Ostatnie trzy półki, wiszące 'luzem' naprzeciwko łóżka to zbiór najnowszy w którym panuje największy bałagan. Dziada z babą tu tylko brak, wszystko inne jest, tyle że zdekompletowane i ułożone w nieznanym nikomu systemie. Jednie środkowa półka jest jako tako posegregowana: najpierw klasyka angielska, potem trochę klasyki polskiej i na koniec malutki zbiór książek o II wojnie światowej z ukochaną Złodziejką książek na czele.

The end
(Innych napisów końcowych nie będzie, bo reżyser nie jest w nich za dobry).
Chciałabym tylko zachęcić Wszystkich do pochwalenia się nawet najmniejszymi biblioteczkami i tymi na prawdę mikroskopijnymi też. Nawet nie wiecie, jak miło jest mi je oglądać.  (Catalinko... Agata...Black - wy wiecie o kim mówię;))

80 komentarzy:

  1. Cudowna biblioteczka! Uwielbiam je oglądać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Paula, ja też i dlatego chciałabym przypomnieć o tym, o co apelowałam nakanapie... To, że nie ma Cię w nawiasie, to nie znaczy, że nie pamiętam...;)

      Usuń
    2. Hahahaha.... długo się zastanawiałam o jakim nawiasie ty mówisz i dopiero po czasie się zczaiłam ;D Starość nie radość ;P

      Usuń
    3. A samo nastawienie do pokazania swojej biblioteczki?... Paula, jestem straaaasznie ciekawa.

      Usuń
  2. Świetne, świetna, świetna!:) Nie wyszłabym z tego pokoju cały dzień, gdyby mi przyszło go zwiedzić:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i wiesz, jakby co to zapraszam! (Obejrzymy sobie razem jakiś film z Audrey;))

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. @Scathach, Kruszynka - dziękuję:)

      Usuń
  4. Malutkie?! Chciałabym mieć tyle książek w domu. I to jakich książek! Twoja biblioteczka to miód dla moich oczu i balsam na moje serce. Przepiękna! I aż zazdroszczę Ci Jeżycjady, Montgomery i Lewis'a (nich ktoś mi podaruje wszystkie tomy "Opowieści z Narnii"... Proszę!). Idź precz, niedobra zazdrości!
    Ja mam tylko małą, malutką półeczkę, bo moi rodzice są przeciwni kupowaniu książek... A jak tak lubię mieć swoje! :(
    Mojej zbiry wstyd pokazywać publicznie... Chociaż osobiście bardzo je kocham. :D

    Napisz mi, proszę, coś o tej "Złodziejce książek". Czaję się na nią od dawna, bo słyszałam, że jest świetna. Jednak nigdzie w bibliotekach jej nie ma. Chciałabym ją kupić, ale chcę mieć pewność, że będzie to dobry zakup.

    I jeszcze ciekawa jestem Zadie Smith. Kiedyś widziałam jej książki w bibliotece, a tu się okazuje, że je masz :) Polecasz, czy raczej nie?

    Pozdrawiam ciepło. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście nie "mojej zbiry" a "moje zbiory" :D

      Usuń
    2. Po pierwsze i najważniejsze, na maila wreszcie odpisałam:)
      Po drugie, wiesz, moje to i tak maleństwo w porównaniu z tymi, które się czasami na blogach pojawiają, a i tak przecież najważniejsze jest tak jak napisałaś - żeby właściciel biblioteczkę kochał. Ja swoją uwielbiam, chociaż czasami tupię ze złości, że niektórych książek tam nie ma.

      Wszystkie tomy "Opowieści z Narnii" można czasem wygrać an przeróżnych blogach... Ja swoje zebrane w jeden tom kupiłam jakieś dwa lata temu. Najtańszy zbiór, bo zapłaciłam około 60-70 zł (albo nawet mniej), jednak o wiele praktyczniejsze są oczywiście te pojedyncze tomy wydane oddzielnie (takie ze trzy ma mój brat). Więc jakby co, jakiegoś Mikołaja możesz prosić o wszystkie 7 tomów;)

      "Złodziejka książek" jest świetna, tyle powiem. Pisane na szybko, ale jakże prawdziwe słowa. W najbliższym tygodniu postaram się albo napisać Ci trochę więcej gdzieś w mailu, albo po prostu wezmę się i całą recenzję napiszę, ok?:)

      Zadie Smith, chociaż leży już długo, jeszcze jest nie przeczytana. "O pięknie" jest podobnież świetne - tak słyszałam. Sama zaczęłam "Białe zęby" jednak nie mogłam wczuć się w tamten klimat i po kilkunastu stronach rzuciłam, ale w październiku mam zamiar dać tej książce drugą szansę...:)

      Również cieplutko pozdrawiam:)

      Usuń
    3. Tak, tak, widziałam! :D
      To teraz Ty sobie poczekasz, a ja w tym czasie będę myślała nad odpowiedzią. W każdym razie, ślicznie dziękuję za propozycję :* Porozmawiam z rodzicami, co oni na ten temat myślą, żeby nie było zaskoczenia. No i nie chcę Cię narażać na koszty...

      Ja mam już obadane, jakie wydanie "Opowieści z Narnii" chcę :D I nie jest to siedem oddzielnych tomów, ale dwa. O te: http://shop.mediarodzina.com.pl/catalogue/book/id/195. Ale patrząc na tę kwestię praktycznie, tańsze są oddzielne tomy w pakiecie.
      Chociaż rodzice pewnie uznają, że zwariowałam, bo całą serię czytałam dwa razy. Ale ja bardzo lubię do niej wracać, a dziwne by było, gdybym co chwilę latała po nią do biblioteki.

      O taak, poproszę o recenzję "Złodziejki książek". A obok niej co stoi? Czyżby "Posłaniec"?

      Swoją drogą, ostatnio w mojej ulubionej księgarni (obraziłam się na empik i już tam nie bywam od jakiegoś czasu :D) widziałam "Madame" Libery przeceniona o całą dyszkę! Wspominałaś coś o niej, prawda? ;) Warto się zakręcić koło Madame? ;D

      Usuń
    4. To myśl, myśl nad odpowiedzią, a co do kosztów, to nie ma sprawy, nadanie paczki za wiele raczej nie kosztuje.

      Piękne wybrałaś sobie wydanie "Opowieści" - oglądałam ze wszystkich stron, bo mój kolega ma takie. Jak dobrze pamiętam, to Blueberry też;) Jednak jak to zwykle bywa, teraz nie zamieniłabym na inne swojego, już ze śladami czytania, ze wspomnieniami...:) (Nie wiem, ile razy czytałam całą serię, dwa co najmniej, ale poszczególnych fragmentów wracam po kilkanaście razy. Dlatego chyba tak ważne jest mieć tę książkę na półce. Pamiętam, że gdy nie miałam całej Jeżycjady (zresztą teraz też brakuje mi cały czas 3 tomów) to praktycznie co chwila leciałam do biblioteki by wypożyczyć;))

      Obok "Złodziejki" stoi wymiankowy nabytek - "Szare śniegi Syberii". Książka o dziewczynce, którą razem z całą rodziną NKWD wywożą do obozu pracy (rok 1941). Już nie mogę doczekać się lektury tej książki... Jednak na razie nie mam czasu czytać króciutkiej "Koraliny", a co dopiero tego... (Posłańca JESZCZE nie mam. Ale muszę zdobyć, bo jestem go bardzo ciekawa).

      "Madame" polecało bardzo dużo osób: pan Barańczak, jego Siostra, K., Nati i co najważniejsze - Źli Ludzie też polecali. A jak Źli Ludzie polecają, to bierz w ciemno (przynajmniej Męska odmiana Złego Ludzia, żeńska ma czasem wypaczony gust;)). Więc ja kiedyś dorwałam... Poza tym, czy Madame nie jest nagrodzona Nike?:)

      Usuń
  5. Kocham Twoją bibliteczkę! Od moich odwiedzin trochę książek Ci przybyło :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A dziwisz się?;) Zresztą i tak całkiem skromnie przybywało bo moja mama po rozmowie z Twoją zaczęła większą uwagę zwracać, ile ja książek kupuję... Szok już był jak się dowiedziała, że w pół roku kupiłam coś około 60, a kasę wydawała ona...;p
      Ja za to Twojej nie widziałam już dawno, pochwaliłabyś się, jak to teraz wygląda, co?:)

      Usuń
  6. Fantastyczna biblioteczka! Ja niestety mam niewielki pokój, a półek jeszcze mniej, zatem z tego względu muszę kłaść książki jedna na drugiej, aby jak najkorzystniej zagospodarować miejsce na półkach. Mam nadzieję, że kiedyś będę miała dom, w którym biblioteczka będzie miała swoje ważne miejsce... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:)
      I wiem co to za ból, bo kiedyś (dokładnie rok temu) nie było u mnie tych ostatnich trzech półek... Trzeba było układać wszystko podwójnie, a to chyba najgorsze, co może trafić się molowi książkowemu (no, poza tym, gdy musi spakować książki w pudła). Zresztą teraz też niektóre książki w pudłach leżą. Będę musiała je do biblioteki wywieźć...

      Usuń
  7. Jeju, jeju *.* Ile książek! Przy Twoim, mój zbiór wygląda... śmiesznie. Ale na swoją obronę dodam, że kupowanie książek zaczęłam niedawno, do tej pory tylko je wypożyczałam.
    Wiem, że zazdrość to grzech, ale tak bardzo chciałabym mieć choć w połowie tak bogatą biblioteczkę jak Twoja!
    Niestety nie mam swojego pokoju, więc nie mam też za dużo miejsca na książki, ale kilka półek się znalazło.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Drrim, moje zbiory to w połowie efekt kupowania z ostatniego 1,5 roku... Jak się człowiek wkręci, to nie da się przestać...:)

      Usuń
  8. Twoja biblioteczka wygląda niesamowicie! :) Masz takie ciekawe zbiory. Ja nie mam nawet 1/5 tego co Ty, bo zazwyczaj nie kupuję, a wypożyczam książki z biblioteki. Ale już od dawna planuję hurtowe zakupy, więc może uzbieram tę nieszczęsną 1/5 :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak to ładnie się mówi: nie ważna jest ilość, a jakość. Ciekawa jestem co na tę 1/5 będzie się składać...:)

      Usuń
  9. Piękny zbiór.Jak uporządkuję swój też pokażę.
    Jak odwiedzam obce domy zawsze zwracam uwagę na biblioteczki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też... I zawsze smutno mi się robi, gdy odwiedzam swoich rówieśników, a tam książek nie uświadczysz...

      Usuń
  10. Moim skromnym zdaniem masz naprawdę piękną i niesamowitą biblioteczkę :) Moja to jeden wielki bajzel, gdzie wszystko jest poupychane, powkładane byle jak i byle gdzie, byle się nie przewalało na podłodze xD Straasznie zazdroszczę takiego porządku i takiego miejsca :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przepowiednio, dziękuję:) I mam nadzieję, że Ty swoją się też pochwalisz. nawet gdybyś miała w niej nie wiadomo jaki bajzel;)

      Usuń
  11. cudna biblioteczka!!! Zazdroszczę tylu książek ;D

    OdpowiedzUsuń
  12. Ty to nazywasz malutką biblioteczką? Przecież ona jest ogromna! I jakie skarby zawiera! Zazdroszczę bardzo! <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, jak to jest - zawsze chciałoby się więcej. Więcej czasu, więcej książek, więcej cieplutkiej herbaty, więcej wolnych wieczorów... Ech, tyle mi wystarczy do szczęścia. (No i telefon pod ręką, by dzwonić do koleżanki, gdy przeczytam coś ciekawego;))

      Usuń
  13. Piękne zbiory :) Cudna biblioteczka :) Można pozazdrościć :)
    Pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
  14. Ulala! Moje zbiory się przy tym chowają :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Świetna biblioteczka! Masz Tu Kinga, Evansa, Zusaka, Zafona, Bronte, Cejrowskiego, Wojciechowską, których uwielbiam i wielu wielu innych o których słyszałam. :) Ja w ogóle takiej biblioteczki nie mam (znaczy się półek), a książki mam w szafie, która się zamyka i nic nie widać. I zawsze każdy zadaje pytania gdzie ja mam te książki :/ Dlatego muszę w końcu coś z tym zrobić i zafundować sobie regał/półki :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Regał to zawsze coś. I taki przytulny nastrój stwarza w pokoju:) Jednak polecam te oszklone (jakbyś miała już kupować) - moje strasznie się kurzą... Dlatego zapewne niedługo pojawi się i u mnie taki przeszklony.

      Usuń
  16. Mery, ja nie wiem o czym mówisz ;p. Tak na serio to masz świetny zbiór w porównaniu z moim :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zamilczę, bo wiesz, ja już mam na piśmie i czekam aż pokażesz swoje półki;)

      Usuń
  17. Piękna biblioteczka! To moja rzeczywiście przy Twojej wypada słabo... Kiedyś ją zaprezentuję. ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ile wspaniałych książek:) Zazdroszczę takiej biblioteczki. W porównaniu z moją jest ogrooomna:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Biblioteczka godna pozazdroszczenia! Jest po prostu wspaniała!!!

    OdpowiedzUsuń
  20. Śliczna ta Twoja biblioteczka!, dzięki niej Twój pokój jest bardzo przytulny i "ciepły".
    Pięknie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @GumcioBook, Miłośniczko Książek, Antyśko, Aniu, Tetiisheri, Magdalenardo - dziękuję:)

      Usuń
  21. Wspaniała biblioteczka. Ja też marzę o podobnej, bo na razie to nie mam gdzie kłaść książek i głównie są pochowane po segmentach, ale może z czasem uda mi się zdobyć i wygospodarować miejsce na kilka półek. Czas pokaże.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas dom nie jest za wielki, jednak kiedyś (gdy Mery była mała i dzieliła pokój z bratem...) Tata miał tu swoje biuro, więc gdy się wyprowadził półki pozostawił wolne. I tak znalazło się miejsce na moje zbiory.;)

      Usuń
  22. Ale masz fajną biblioteczkę! Też kiedyś o takiej marzyłam... Teraz mam tylko kilka książek. Mam za mały pokoik na taką biblioteczkę, a inne półki to są miejsca na siatkarskie gadżety :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie... A ja siatkarskie gażety mam w jednej półeczce... A i tak skromniutko się prezentują.

      Usuń
  23. Piękna biblioteczka. :) Najbardziej podziwiam półeczkę z serią "Jeżycjada", bo bardzo chcę przeczytać cały cykl, ale niestety moja najbliższa biblioteka posiada tylko kilka tomów...

    Zachwycam się też porządkiem w Twojej domowej biblioteczce. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie była Jezycjada w bibliotece, jednak jakieś trzy lata temu czytałam ją tak często, że co chwila biegałam po kolejny tom do biblioteki. Poza tym, ulubione książki wręcz TRZEBA mieć na półce, by móc do nich wracać:)

      Dziękuję za taką pochwałę, chociaż sama cały czas nie jestem zadowolona z porządku. Coś przestawiam, ustawiam, jak to mól książkowy;)

      Usuń
  24. Śliczna biblioteczka, też taką chcę! :) Moja jest znacznie skromniejsza, a "Jeżycjady" takiej mam tylko 3 tomy :<

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Elinko, dziękuję:* A Jeżycjadę, wiesz, da się kupić. Choć skompletowanie całej trochę zajmuje... Ja miałam o tyle dobrze, że niektóre książki odziedziczyłam po Mamie.:)

      Usuń
  25. Też uwielbiam "Złodziejkę książek", choć od niedawna. Szkoda, że nie mam jej na własność. :(
    Świetna biblioteczka, nic tylko pozazdrościć, moja nawet w połowie nie jest tak duża. No i sporo pozycji chętnie bym ci podkradła. ;)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlaczego mnie nie dziwi, że uwielbiasz "Złodziejkę książek"?;) W tych klimatach sama ostatnio dorwałam troszkę książek (właśnie idą do mnie - promocja w weltbildzie, polecam!).
      Dziękuję i wiesz, ja też bym Ci coś podkradła... Ten Twój "Czas honoru"...:)

      Usuń
  26. Cudowna biblioteczka! O.O Wiele pozycji bardzo chciałabym mieć *.*

    OdpowiedzUsuń
  27. Bardzo miło mi się Twoją biblioteczkę oglądało. :) Gratuluję zbiorów! ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Mogę się do Ciebie wprowadzić?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A zapraszam;)
      (Tylko najpierw pokaż swoją biblioteczkę...:))

      Usuń
  29. przepadam za błądzeniem wzrokiem po prywatnych biblioteczkach. już czuje się u Ciebie jak w domu :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Piękna biblioteczka ;) Moja juz kiedyś była publikowana tu - http://toska82.blogspot.com/2011/02/moja-biblioteczka.html

    OdpowiedzUsuń
  31. Kiedy spoglądam na czyjąś biblioteczkę myślę od razu, że nie jestem dziwna .. sa ludzie którzy też kochają książki jak ja !
    Niestety moja jest dużo mniejsza, ale kiedyś ..kiedyś będzie większa !

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja też kiedyś będzie większa!Bo ta przyjemnie jest kupować książki, czytać je, oglądać, posiadać i wracać do nich co jakiś czas... Magia po prostu:)

      Usuń
  32. Uwielbiam takie posty:)Piękna biblioteczka:)I te zbiory!!!!

    OdpowiedzUsuń
  33. Miło popatrzeć na taką biblioteczkę;) Naprawdę dużo książek... Wiesz, nie zawsze muszą być poukładane według jakiegoś porządku..najważniejsze, żeby samemu się w tym orientować;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chociaż systemu jako takiego nie ma to ja oczywiście od razu powiem gdzie co leży. Zboczenie mola książkowego:)

      Usuń
  34. cudowna biblioteczka :).

    Jeżycjadę także mam w wersji "zaczytanej na śmierć" , Opowieści z Narnii to jedna z moich ulubionych pozycji, którą posiadam w jednoksiążkowym wydaniu :). I wracam do świata Lewisa, do Faunów i do Łucji jak najczęściej mogę :)).
    O drugiej wojnie światowej nie czytam. Nie wiem, może nie dorosłam do tego? Fakt faktem, że nigdy się nie skusiłam na tą tematykę, a może warto?

    Dalej widzę Pana Samochodzika, którego swojego czasu uwielbiałam a i dziś wracam do niego często, bo klimaty detektywistyczne wprost pochłaniam na jeden raz :).
    A Kapelusz za sto tysięcy, Bahdaja - czytałaś? Ja natknęłam się na niego w podstawówce, ale lubię sobie wrócić do tej książeczki :). Urzekła mnie historia Dziewiątki ;).

    Ania Shirley! Cudowna na każdą porę dnia (i nocy ;)).

    Zafon i Evans to autorzy, po których muszę sięgnąć :).
    No i na dokładkę kuszę się po Sparksa :).
    Polecasz?

    A jakiś czas temu dostałam książkę z serii "Pretty Little Liars" Kłamczuchy. Przeczytałam i dałam się wciągnąć. Niedawno skończyłam ósmą część i już czekam na dziewiątą. Książki detektywistyczne to z pewnością moje najlepsze przyjaciółki, więc mam ich masę :). A Kłamczuchy przypadły mi do gustu, bo autorka Shara Shepard pisze lekkim, przyjemnym językiem, porusza wiele wątków i powiem szczerze, że momentami trudno się w tym wszystkim połapać. Wpadła Ci może w ręce ta seria? Ja jestem z niej zadowolona ;).
    Skoro już jestem przy wątkach kryminalno-detektywistycznych, to wspomnę o mojej Kate Brian - historia Annisy wprost mnie urzekła, mogłam się przy niej zupełnie wyluzować i pośmiać. Natomiast seria o Easton Academy to już moje ulubione kryminałki i śledztwa, także zaczytałam się w niej bez pamięci :)

    Podsumowując - biblioteczka godna pozazdroszczenia! :* :). Ja jestem w trakcie tworzenia swojej własnej, która niestety jest jeszcze mikroskopijna, ale myślę, że z biegiem czasu wypełnię ją ciekawymi pozycjami :).
    Przepraszam Cię także za komentarz bez ładu i składu, ale cóż, mam nadzieję, że wybaczysz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Snajprku, uwielbiam Twoje komentarze. A dzisiaj to przeszłaś normalnie samą siebie;)

      Po pierwsze, czy Jeżycjada może być w innej wersji niż "zaczytana na śmierć"?:) Chociaż u mnie niektóre tomy się dublują, więc nie są jeszcze tak zczytane.
      Ja w "Opowieściach" chyba najczęściej wracam do trzech pierwszych części (chociaż "Srebrne krzesło" też lubię) i do ostatniej... A jak fajnie jest tak wracać...:)
      Do PS wracam na okrągło, do Ani też, a Bahdaja mam, mam (półka pod aniołkami, akurat ucięło, bo leży pierwszy) i czytałam, jednak jakoś go nie polubiłam za strasznie... Może to właśnie dlatego, że nie czytałam "Kapelusza"? Czytałam za to "Czarne sombrero", "Wakacje z duchami", "Przygody marka Piegusa" i "Stawiam na Tolka Banana" (przez Telemacha chyba nie przebrnęłam. Nie wiem dlaczego). Ale już zapisałam, przy następnej wizycie w bibliotece wypożyczę jak polecasz:)

      Zafona polecam w wersji dla dorosłych ("Cień wiatru" np.), "Pałacu północy" już nie - boring, przez "Szukając Noelle" Evansa nie mogłam przebrnąć, nudziłam się jakoś (ciekawe jakie okaże się "Obiecaj mi"? Mam nadzieję, że będzie lepsze), a Sparksa czytałam tylko jedną książkę i wspominam naprawdę dobrze. Chociaż tutaj podobnież zależy na jaki tytuł się trafi.

      PLL nie znam, ale jak już polecasz (szczególnie że ostatnio jest głośno o tych książkach) to ja też bardzo chętnie. Spróbuję sobie skołować pierwszy tom. O Kate Brain kiedyś czytałam, widziałam i nie wiem, dlaczego, ale kompletnie mnie nie ciągnie... Z kryminałów za to ostatnio zaczytuję się w Marininie, no i dorwałam Sherlocka Holmesa z biblioteki;)

      A, i II wojna światowa. Ja bardzo cenię sobie taką literaturę, jeśli można tak to określić - to w jakiś sposób lubię ją (nie jest to odpowiednie słowo, ale nie mogę znaleźć teraz lepszego). Na początek polecam (bo oczywiście polecam, warto czytać takie książki) "Złodziejkę książek" lub "Utracone dzieciństwo". Na prawdę bardzo dobre.
      Chyba, że pokusisz się na krótsze formy (zmuszające do myślenia). Wtedy polecam z całego serca Idę Fink.:)

      Podsumowując - idź Ty jędzo, gdzie Ty tu masz nieskładny komentarz??? Na pewno nie jest nim Twój. I jak biblioteczka będzie już gotowa do pokazania, to ja proszę o zdjęcia (bo jak nie, to złapię Cię na jakimś meczu w Łodzi i wtedy zobaczysz... Chociaż teraz będzie trudniej, bo obieram z koleżanką kierunek na Wawę. Niestety, na Łódź nas nie stać. Zobaczymy jak wszystko się potoczy... Chociaż na LM pewnie się gdzieś tam pojawię w Atlas Arenie...)

      Usuń
    2. Otóż to, cudownie jest wracać do "Opowieści" i ja także najczęściej czytam trzy pierwsze , no i ostatnią ;).
      Z Bahdaja czytałam też "Wakacje" i ogólnie polubiłam, może przez to, że to ulubiona książka z młodości mojej mamy? ;). Ona mi ją poleciła no i się spodobało :). "Sombrero" też chyba kiedyś czytałam, ale że pamięć mam dobrą a krótką, to muszę jeszcze raz ;).

      No więc postanowione, w piąteczek zmierzam po Zafona i lekturę na weekend już mam (chociaż oczywiście pamiętamy o meczach;)).

      Jeśli chodzi o Evansa, to mnie ostatnio polecano "Stokrotki w śniegu", bo że najlepsza, najpiękniejsza i w ogóle naj, ale jak się okaże, że wcale nie, to będzie rozczarowanie a tego snajperki nie lubią ;)

      PLL polecam gorąco, intryga, kłamstwa, śledztwo i wszystko tak zagmatwane, że nic nie wiadomo ;). Jak zaczynam czytać, to nie mogę się oderwać i połykam w jeden wieczór :).

      O "Złodziejce..." chyba kiedyś u Ciebie czytałam, a jak nie u Ciebie, to gdzieś indziej, no na pewno tytuł mi znany, więc wypada się skusić, a i "Utracone dzieciństwo" sobie "przetestuję".

      (no ja sobie nie wyobrażam, że Cię nie będzie na meczu w Łodzi ! Jesteś nieodłącznym elementem tych meczy i proszę mi tu nie mówić, że obierasz kurs na Wawę! Łódź ma swój klimat, a poza tym, znowu mamy Ruskich do wygwizdania w razie co, bo Bartek z Dynamem przyjeżdża ;). Także niech się boją, bo my nadchodzimy! :) )

      Usuń
    3. Lektura na weekend... Jak to brzmi. A ja weekend będę miała zawalony nauką (z przerwą na mecze;)) Okropność.

      Tak dopiero zauważyłam, że zrobiłam straszny błąd w tytule Evansa. Powinno być "Szukając Noel" ("Szukając Noelle" to jakiś, ostatnio głośny, debiut). Jak się już zdecydujesz na te "Stokrotki" to napisz czy dobrze się czytało i w ogóle, będę wiedziała, czy ryzykować.

      PLL już zakodowane. Będą niedługo.

      (co ja poradzę, że do Warszawy mam bliżej? Poza tym, tam wybieram się na ligę. Na LM, chociaż na jednym meczu w Łodzi będę. Najlepiej na Dynamie. Moskwa już może zacząć się bać!;))

      Usuń
    4. W sumie ja też będę się musiała pouczyć, ale czytanie także mam w planie (no i mecze;)).

      Pewnie, jak tylko przeczytam, dam znać i podzielę się opinią, chociaż wiadomo, rzecz gustu i czasami ryzyko się opłaca :). Ale "przetestuję" te Stokrotki ;).

      (no chyba, że tak :). Ja na ligę uderzam do Bełchatowa, bo ode mnie najbliżej własnie Łódź-Bełchatów. Haha, otóż to! ;). Ja też się na Dynamo szykuję ;))

      Usuń
  35. Cudna biblioteczka!
    Mam serię o Ani z 1990 z Naszej Księgarni, może to samo wydanie? :)
    Ostatnie 2 zdjęcia oglądało mi się najprzyjemniej, widzę, że masz nawet biografię Adele... Krótko mówiąc - fantastyczne zbiory!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haniu, mam to wydanie: http://t2.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcSPzY9k3xbHfId7EA6o7TfMaNWayG5YsPH52CwJnImH187M2e6k-ra9i17TMQ
      Niestety, jest ono w takim stanie, że po prostu musiałam je obłożyć. Poza tym, jest ono zdekompletowane, bo np. "Ania na uniwersytecie" jest wydana w jeszcze innym formacie (znalazła się przez to na półce z książkami z dzieciństwa) i taki bałagan się tworzy. W marzeniach chciałabym zebrać jeszcze całą serię z 2005 roku z WL (na razie mam dwa tomy...).
      Biografia Adele to mój najnowszy zakup. Dorwana w Biedronce. Polecam, bo warto:)

      Usuń
  36. Piękna biblioteczka! Masz książki, które znam i lubię, które chciałabym przeczytać, których nigdy nie czytałam... Słowem masz wszystko ;P Powiedz mi jeszcze, co to jest za książka stojąca obok Jane Austen? Z tego samego wydania, taka fajnie grubaśna ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Eta, dziękuję. Bardzo mi miło...
      Co do tej książki obok Austen... Pytanie brzmi: obok której Austen?:) Mam takie kremowe wydanie z Prószyńskiego ("Perswazje" i "Duma i uprzedzenie"), które leży pomiędzy "Little Dorrit" jakiegoś angielskiego wydawnictwa i "Wichrowymi Wzgórzami" E.Bronte.
      Druga Austen to to czerwone wydanie ("Mansfield Park") stojące pomiędzy czerwonym "Portretem Doriana Graya" i "Dziwnymi losami Jane Eyre";)

      Usuń
  37. Aż miło popatrzeć na takie zbiory! Życzę, aby Twoja biblioteczka rosła w siłę!

    OdpowiedzUsuń
  38. @Madame K., Querida, Julia Orzech, Chabrowa, Bellatriks - dziękuję:)
    @Varia :)
    @Tosiu, już zaglądam...:)

    OdpowiedzUsuń
  39. Piękne zbiory, ja swoje książki regularnie oddaje, więc kolekcji praktycznie żadnej nie mam, dlatego raduje się moje serce na takie widoki, cudne masz miejsce relaksu, jestem pod wrażeniem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Natulko, dziękuję i mam nadzieję, że i Ty kiedyś będziesz w takiej sytuacji, ze wszystko będziesz sobie chomikowała na wielu półkach:))

      Usuń
  40. Wspaniałe zdjęcia, trochę zazdroszczę Ci prawie całej Jeżycjady- u mnie tylko kilka części ;) Masz naprawdę uroczą biblioteczkę.
    Ja niestety nieprędko będę mieć możliwość dodania jakichś zdjęć swoich książek, ale gdy taka możliwość będzie, to może się skuszę i podzielę zdjęciami ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżycjada na półce - jeden z nieodłącznych punktów, bo cały czas sobie do niej wracam:)
      Co do zdjęć, mimo wszystko mam nadzieję, że pojawią się za jakiś czas:)

      Usuń
  41. Jaka cudowna biblioteczka! Tylko pozazdrościć takich zbiorów ;d

    OdpowiedzUsuń