14. Wieczorem...


Właśnie wtedy kiedy pomyślałeś
że papugi żyją dłużej
że jesteś okrutnie mały
niepotrzebny jak kominek na niby
w stołowym pokoju
Jak bezdzietny anioł
lekki Jak 20 groszy reszty
drugorzędnie genialny
kiedy obłożyłeś się książkami
jak człowiek chory
nie wierząc w to że z niewiary
powstaje nowa wiara
że ci co odeszli jeszcze raz cię
porzucą
święty i pełen pomyłek
właśnie wtedy wybrał ciebie ktoś
większy niż ty sam
który stworzył świat tak dobry
że niedoskonały
i ciebie tak niedoskonałego
że dobrego

"Bezdzietny anioł" ks.Jan Twardkowski

5 komentarzy:

  1. Takie bardzo nastrojowe. Czasami dobrze jest poczytać sobie poezję, chociaż po nią sięgam rzadko...

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne. Idealne na wieczorne przemyślenia.

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękny utwór w sam raz, gdy wręcz potrzebnym jest rozmyślać.... taki prawdziwy, nastrojowy :)

    OdpowiedzUsuń