Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Christian Schole. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Christian Schole. Pokaż wszystkie posty

Bez słów: Niedokończony zegar Andersena

Jest taka baśń Andersena o pięknie i sztuce. Pomniejsza gwiazdka w konstelacji najcudowniejszych. W niej zaś jest niepozorny fragment, na którym opierają się niektóre z moich snów czy marzeń:
"...najnieprawdopodobniejszy ze wszystkiego był duży, pokojowy zegar w futerale, niezwykle wymyślny z zewnątrz i wewnątrz. Przy każdym uderzeniu zegara ukazywały się żywe obrazy, które wyobrażały to, co wybił zegar." [Historia najmniej prawdopodobna]
W baśni Artysty zegar pokazuje obrazy z Pisma Świętego, pory roku, zmysły. W moich wyobrażeniach  z każdą kolejną godziną zegar otwiera drzwi do kolejnych światów. Tych skromnych i pełnych wysmakowanego przepychu. Ulotnych i trwałych. Wszystkich. 
Ostatnio wędrując, poznałam człowieka, który też wraz z wybiciem pełnej godziny przemierza kolejne światy. Tylko on postanowił się ich namiastką podzielić.

Christian Schole





Shadow Field - mój ukochany świat. Świat do którego
powędrowała dziewczynka z zapałkami